Reading time %d minutes

Kot domowy, bezdomny czy wolno żyjący? Co naprawdę mówią przepisy

Kot domowy, bezdomny czy wolno żyjący? Co naprawdę mówią przepisy

Polskie prawo rozróżnia koty domowe, bezdomne i wolno żyjące – a za każdym z tych określeń idą konkretne prawa i obowiązki. Co dokładnie z nich wynika? Sprawdź, dlaczego kota wolno żyjącego nie można traktować jak zwierzęcia dzikiego i co jego szczególny status oznacza w praktyce. 

Jeden gatunek, różne kategorie prawne

Z biologicznego punktu widzenia wszystkie koty należą do tego samego gatunku kota udomowionego (łac. Felis catus).Natomiast z perspektywy przepisów obowiązującej w Polsce ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt (dalej także „u.o.z.”) kot domowy (łac. Felis catus) w zależności od sytuacji może być zwierzęciem domowym, bezdomnym lub wolno żyjącym.


Zgodnie z art. 4 pkt. 17 ustawy o ochronie zwierząt zwierzę domowe to zwierzę tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza. Z kolei art. 4 pkt. 18 tej ustawy definiuje zwierzę bezdomne jako zwierzę domowe lub gospodarskie, które uciekło, zabłąkało się lub zostało porzucone przez człowieka, a nie ma możliwości ustalenia jego właściciela lub innej osoby, pod której opieką trwale dotąd pozostawało. Zwierzę domowe może więc stać się zwierzęciem bezdomnym.

Ponadto ustawa o ochronie zwierząt posługuje się w art. 11a ust. 2 pkt 2 terminem „kotów wolno żyjących”, ale nie zawiera definicji tej kategorii zwierząt, co w praktyce powoduje problemy z właściwą ich kwalifikacją. Biorąc jednak pod uwagę cele regulacji tego przepisu, można stwierdzić, że kot wolno żyjący to taki, który z różnych przyczyn znalazł się w stanie „wolnego bytowania”, nie jest to jednak zwierzę na tyle oswojone, aby w każdym przypadku mogło zostać objęte opieką typową dla zwierzęcia bezdomnego (np. z uwagi na niewystarczający stopień socjalizacji danego kota, który mógłby generować wysoki poziom stresu u zwierzęcia po umieszczeniu go na ograniczonej przestrzeni w schronisku1).

Kot wolno żyjący to nie kot dziki

Ustawa o ochronie zwierząt zawiera także definicję zwierzęcia dzikiego, którym jest zwierzę nieudomowione, żyjące w warunkach niezależnych od człowieka. Wbrew obiegowym opiniom koty w żadnej sytuacji nie będą mogły zostać zaliczone do tej kategorii zwierząt, gdyż ich przetrwanie zależy od pomocy udzielonej im przez człowieka. Często jednak gminy, które mają prawnie określone obowiązki wobec kotów wolno żyjących i bezdomnych, błędnie kwalifikują koty wolno żyjące właśnie jako zwierzęta dzikie2.

Obowiązki gmin wobec kotów wolno żyjących

Przepisy ustawy o ochronie zwierząt nakładają na każdą gminę w Polsce określone obowiązki wobec kotów wolno żyjących. Ich realizacja stanowi zadanie własne gminy, która musi zabezpieczyć odpowiednie środki na ten cel w swoim budżecie.
Przede wszystkim zgodnie z art. 11a u.o.z., gmina każdego roku musi uchwalić program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Jest to akt prawa miejscowego. Przepis ten określa elementy programu, które powinny się w nim znaleźć, a ich brak może prowadzić do stwierdzenia jego nieważności (zob. wyrok WSA w Łodzi z 25.02.2020 r., II SA/Łd 992/19). Ponadto postanowienia uchwały powinny być sformułowane w sposób odpowiednio szczegółowy, a sam program musi być przy tym dostosowany do warunków i okoliczności istniejących w danym roku w danej gminie.

Co powinien zapewnić gminny program?

Program musi określać także sposób odławiania (wyłapywania) zwierząt, zapewnienia bezdomnym zwierzętom miejsca w konkretnym schronisku dla zwierząt oraz sposoby poszukiwania dla nich nowych właścicieli.
Oprócz powyższego, program powinien regulować także opiekę nad kotami wolno żyjącymi, w tym ich dokarmianie. Najczęstsze naruszenie tego wymogu polega na wskazywaniu przez gminy, że sprawowanie opieki nad kotami wolno żyjącymi będzie polegało jedynie na ich dokarmianiu, bez doprecyzowania warunków podejmowanych działań, częstotliwości dokarmiania, zasad zakupu karmy. Gminy równie często ograniczają dokarmianie kotów wolno żyjących jedynie do wybranych miesięcy w roku, co podobnie jak w przypadku wszystkich innych zadań gminy wskazanych w art. 11a ust. 2 u.o.z., jest niedopuszczalne.

Dokarmianie to nie wszystko

Samo dokarmianie kotów wolno żyjących jest więc tylko jedną z przykładowych czynności, które gmina powinna podejmować w ramach sprawowania nad nimi opieki. Gmina powinna także zorganizować dla kotów wolno żyjących opiekę lekarsko-weterynaryjną. Zapewnienie opieki kotom wolno żyjącym wymaga od gminy także ustalenia miejsc ich bytowania czy zapewnienia schronienia przed warunkami atmosferycznymi poprzez zakup odpowiednich budek. Elementem opieki nad wolno żyjącymi kotami jest też ich kastracja i sterylizacja, które stanowią humanitarną formę ograniczania ich populacji, a tym samym ich cierpienia.

Czy kota wolno żyjącego można zabrać do domu?

Co do zasady do opieki sprawowanej przez gminę nad kotami wolno żyjącymi nie zalicza się ich odławiania w celu ich oswojenia i znalezienia im domu. Niemniej jednak, nie wyklucza to w przypadkach, gdy koty wykazują przejawy socjalizacji z człowiekiem, a także gdy przemawiają za tym względy wynikające z humanitarnej ich ochrony, możliwości odłowienia kota wolno żyjącego i utrzymywania go w domu. Działania te powinny odbywać się na podstawie indywidualnej oceny każdego przypadku.

1 Nie oznacza to jednak, że socjalizacja takiego kota nie byłaby w ogóle możliwa np. w warunkach domowych. 

2 Najwyższa Izba Kontroli, Informacja o wynikach kontroli: Zapobieganie bezdomności zwierząt domowych, Warszawa 2024, Nr. ewid. 103/2024/P/24/093/LZG, s. 24-25. 

Autorka tekstu:

r. pr. Anna Janicka, Członkini Zarządu Stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt